Część kodu źródłowego, na którym opiera się platforma mediów społecznościowych multimiliardera Elona Muska, wyciekła do sieci, poinformował Twitter.
Mówi, że kod został opublikowany w GitHub, usłudze należącej do Microsoftu, w której programiści udostępniają kod.
Został usunięty po tym, jak Twitter zażądał jego usunięcia.
Osobno pan Musk podobno zasygnalizował pracownikom Twittera, że firma jest warta mniej niż połowę z 44 miliardów dolarów (36 miliardów funtów), które zapłacił za nią w zeszłym roku.
„GitHub generalnie nie komentuje decyzji o usunięciu treści. Jednak w interesie przejrzystości udostępniamy publicznie każde żądanie usunięcia DMCA [Digital Millennium Copyright Act]wpcodeself” – powiedział BBC rzecznik GitHub.
Ustawa DMCA została podpisana w Stanach Zjednoczonych w 1998 roku. Ma na celu ochronę materiałów chronionych prawem autorskim w Internecie.
W żądaniu usunięcia Twitter wezwał GitHub do podania informacji o tym, kto stał za kontem, z którego wyciekł kod – o nazwie FreeSpeechEnthusiast.
Twitter z siedzibą w San Francisco stwierdził w zgłoszeniu, że konto naruszyło prawa autorskie należące do firmy.
Wyciek stwarza nowe wyzwanie dla pana Muska, który zmniejszył siłę roboczą Twittera o ponad jedną trzecią i stanął w obliczu exodusu reklamodawców od czasu zakupu platformy w październiku ubiegłego roku.
Tymczasem dyrektor naczelny Tesli podobno wskazał, że Twitter jest obecnie wyceniany na mniej niż 20 miliardów dolarów.
Szacunek wartości firmy został oparty na ofercie pana Muska dotyczącej dotacji dla pracowników, zgodnie z serwisami informacyjnymi Platformer i Information, które jako pierwsze zgłosiły tę historię.
Pan Musk podobno powiedział także personelowi: „Widzę wyraźną, ale trudną ścieżkę do wyceny> 250 miliardów dolarów”, co sugeruje ponad dziesięciokrotny wzrost wyceny Twittera.
W odpowiedzi na prośbę BBC o komentarz, konto e-mail biura prasowego Twittera automatycznie odpowiedziało emoji poo, podejście, które pan Musk ogłosił w tweecie na początku tego miesiąca.